Wiosna 2010
Przyszła wiosna. Zdjęcie z 4 kwietnia 2010r. Zrobiona wylewka "chudziak" i kanalizacja. Doprowadzone nawiewy pod kominek i do pieca CO.
Przyszła wiosna. Zdjęcie z 4 kwietnia 2010r. Zrobiona wylewka "chudziak" i kanalizacja. Doprowadzone nawiewy pod kominek i do pieca CO.
Po wymorowaniu fundamenty zostały zaizolowane Disprobitem. Póki co jedna warstwa na ścianie zewnętrznej, oraz dwie warstwy na ścianach wewnętrznych. Poza tym na ścianach wewnętrznych wyłożyłem folie budowlaną 0,3mm, wyciągając ją ponad bloczki. Po co? - Po zasypaniu fundamentów i zagęszczeniu podsypki, na podsypkę pod płytę (chudziak) położę folię jako izlolację, natomiast folia ze ścian wew. fundamentowych będzie wywinięta i położona na zakład na folię pod płytą. Nazwijmy to dodatkowym zabezpieczeniem przeciwwilgociowym.

Środek jest już wysypany (żwir z elementami piasku). Oprócz częściowo rozplantowanej gliny, do środka weszło jeszcze prawie 100 ton podsypki.
Dodam, że zasypywanie koparką trwało ok 1,5 h, co prawda pan się nie śpieszył, ale był w miarę dokładny (folia cała).
W tym roku z grubsza wszystko, zostało jeszcze doizolowac ściany zewnętrzne i czekać do wiosny na ekipę i dalsze postępy.
Pozdrawiam
Po wybraniu ekipy budowlanej i zapoznaniu się z ich grafikiem, plany budowlane na ten rok obieły wylanie fundamentów, postawienie ścian fundamentowych, oraz zasypanie fundamentów. Część dalsza - budowa w górę - zaplanowana jest na wiosnę.
Budowa ruszyłe we wrześniu
Z racji tego, ze dzialka ma 27m szerokości oraz 400 m długości, budynek odsuneliśmy od szosy podan planowaną odległość - na 50m.
Pierwszym zadaniem było zepchnięcie humusu

Po zepchnięciu skontaktowalem się z wcześniej umówionym geodetą, który następnego dnia wytyczył fundamenty (po osiach wszystkich ścian, dzięki temu łatwiej było później znaczyć wykop pod koparkę)
Kilka dni później operator koparki walczył z gliną

Bylo ciężko, chopak na koparce walczył ponad 4 godziny, a glina taka, że garki można lepić :D

Po koparce pozostało sporo roboty - poprawki. Wymyśliłem sobie, że fundamenty będą wylane "do poziomu". Na etapie wytyczania, geodeta naniósł mi na słupki wysokości względne. W czasie kopania fundamentów sprawdzałem głębokości i informowalem "koparkowego" jak głęboko ma kopać. Z racji tego, iż działka ma kilkiprocentowy spadek, głębokość fund wyniosła od 110 do 130cm.
Poniżej pan "G" poprawiając wykopy

Po wykopaniu postanowiłem ponabijać listwy drewniane w każdym rogu wykopu i nanieść na nich poziom (poziom podsypki oraz poziom betonu).
Całe fundamenty wraz z panem G, wysypaliśmy podsypką żwirkową na wysokość ok 10-15cm, tak na zalecili murarze- bo jest glina. Dzięki wcześniej naniesionym poziomom, podsypka była wysypana do poziomu, co znacząco ułatwiło oblicznie potrzebnego betonu, do wylania.

Żwir został zagęszczony, żeby nie mieszał się "później" z betonem.
Pozostało zrobić zbrojenie faw i zamówić beton.
Przed zalewaniem faw - zbrojenie

Po zazbrojeniu pogoda się skiepściła i zalewanie odbywało się w aurze deszczowej..

Całość trwała ok 3-4 godzin. Ławy mają ok 55cm szerokości, ok 65cm wysokości , a jest ich w sumie ok 110mb. Betonu weszło - 41m3 (B20) Wierzch ław jest od 30 do 50 cm poniżej gruntu. Da to możliwość zaizolowanie ściany fundamentowej bez potrzeby odkopywania ławy. Foto poniżej..

Kilka dni później pojawili się murarze.
Pierwsza izolacja to papa termozgrzewalna 4,2mm na lepiku na zimno.

Następny dzień - widać postępy, zaczyna coś się wyłaniać..

Murowanie z bloczków trwało 3 dni. Zużyli prawie 1600 bloczków, wszystkie ściany na wysokosć 6 warstw. kto widział projekt wie, że niektóre ściany są niepotrzebne, a jednej brakuje - i tak ma być :D

Witam
Mam na imię Mariusz i wspólnie z żoną Ulą - budujemy dom :).
Początki były ciężkie, 3 lata temu nabyliśmu działkę rolniczą z myślą o przyszłej budowie. Po ustaleniach w Urzędzie Gminy okazało się, że budować się "jeszcze " nie możemy, ponieważ nasza działka jest ujęta w Studium do Projektu Zagospodarowania Przestrzennego, jako budowlana, ale gmina nie ma kasy aby Studium wcielić w życie i zmienić Plan Zag..P.. .
Czekaliśmy 2 lata i nic - nadal kasy brak...... Była wiosna....Pewnego dnia spotkałem zjajomą, która zaczęła budowę domu, mając podobne problemy. Wyjaśnila mi, że dostała pozowolenie, ponieważ suma powierzchni gruntów jej (i męża) wynosiła ponad hektar, mimo że jej działka "ronicza-budowlana" ma zaledwie 17 arów i jest położona w innej miejscowości - ta sama gmina.
Po tym co się dowiedziałem udałem sie do tutejszego Starostwa dopytać o mozliwość budowy. Dodam, że działki rolniczej nabyłem 1,2ha (tak na wypadek). w Starostwie okazało się, że w myśl przepisów jestem "rolnikiem" - ponieważ posiadam 1ha ziemi, (mimo iż nie prowadzę gospodarstwa rolnego i nie jestem płatnikiem KRUSU), a dzięki temu będę mógł budować dom (rozbudowa siedliska/ budowa w enklawie innych domostw). To był pierwszy krok....
Załatwianie pozwolenia i innych dokumentów trwało prawie 3 miesiące.
Na projekt Dorotka 2 byliśmy z żoną zdecydowanie od 3 lat (wcześniej chcieliśmy projekt Dorotka z dachem kopertowym, ale zdecydowaliśmy się na dach dwu-spadowy).
Komentarze